Co warto wiedzieć o diecie śródziemnomorskiej? – radzi Paweł Cattaneo


Jako osoba, w której płynie południowa krew, czułem się od dawna zobligowany do tego, aby przysiąść do artykułu w tym temacie!

Dieta śródziemnomorska słynie ze swoich prozdrowotnych działań… Przyznaję, nie było łatwo o niej pisać, nie ze względu na materiały, ale na formę moich artykułów, które charakteryzują się przecież zwięzłością i dosadnością.

Pisać o diecie śródziemnomorskiej ogólnikowo, typu „jest zdrowa, pyszna, stosuj, polecam – to ja Paweł Cattaneo”, byłoby co najmniej niegodziwością. Zacznijmy zatem zmagania z bogactwem i różnorodnością diety śródziemnomorskiej, a jeśli planujesz żyć długo i zdrowo radzę Ci:

Przeczytaj do końca nie pożałujesz! 🙂

Kto chce być zdrowy?

Nie jest tajemnicą, że w niektórych regionach świata ludzie żyją dłużej i cieszą się dobrym zdrowiem do później starości. Za przykład może służyć nam Japonia, o której wspominałem Wam przy okazji artykułu na temat sushi (tutaj link). Za przykład z naszego europejskiego podwórka mogą służyć nam Państwa położone w basenie morza śródziemnego. Ich sekretem jest dieta, która co warto zaznaczyć, nie służy do zrzucania zbędnych kilogramów czy nabierania masy cała. Dieta śródziemnomorska to styl życia. Zdrowy styl życia, który pozwala nam się cieszyć zdrowym ciałem i umysłem do późnych lat. Opiera się w dużej mierze na tłuszczach, co dla wielu może stanowić zaskoczenie. To jednak zdrowe tłuszcze, a prym wiodą tłuste ryby oraz dobrze nam już znana, dostępna w każdym większym sklepie… oliwa z oliwek.

Za ciekawostkę można podać badania amerykańskich naukowców, którzy pod lupę wzięli prawdziwą oliwę z oliwek i jej zdrowotne bądź antyzdrowotne działanie. Wynik zaskoczył wszystkich:

  • Obojętnie jaką ilość oliwy spożyjesz – NIE zaszkodzi ona Twojemu zdrowiu. Kolejnym istotnym badaniem rzucającym światło na dietę śródziemnomorską jest badanie amerykańskiego biologa i fizjologa Ancel’a Keys’a, który udowodnił niską zapadalność na choroby naczyniowo – sercowe u osób żywiących się według diety śródziemnomorskiej, podczas gdy u przeciętnego Polaka cholesterol zaczyna odkładać się w tętnicach już przed 30-stką.

Jedno morze, wiele smaków

Omawiając dietę śródziemnomorską muszę zaznaczyć, że nie istnieje jedna kuchnia dla wszystkich państw tego obszaru. Każdy z narodów stworzył własną odmienną kuchnię (zobacz również mój videoblog na temat tego co jada się na Malcie – tutaj link). I tak oto Grecy, którzy skutecznie unikają miażdżycy jak ognia, tak samo unikają włoskiego makaronu. Za to Włosi, którzy znani są z najlepszej kuchni świata, omijają grecką moussake.

Jednak wspólnym mianownikiem są warzywa i owoce. Te drugie konsumuje się każdego dnia, zawsze po obiedzie w formie deseru. Mimo tego, że owoce są bogate w fruktozę, nieprawdziwe jest stwierdzenie, że cukry proste są całkowicie omijane w diecie śródziemnomorskiej. Owoce przyrządzane i przyprawiane na różne sposoby są nieodłączną częścią menu, które chronią południowców przed niedoborami cennych dla zdrowia witamin i minerałów.

DIETA ŚRÓDZIEMNOMORSKA, czyli dowód na to, że nie taki straszny nabiał jak go Polscy dietetycy opisują!

Ileż to razy słyszałem, że nabiał jest zły, ludzie nie powinni jeść serków wiejskich. Że zmniejszysz swoją odporność jedząc nabiał, umrzesz szybciej, a Twoim dzieciom wyrosną kopytka. To może jeszcze, idą tą drogą przestrzegać ludzi przed karmieniem dzieci piersią z obawy przed kopytkowaniem… Wszystkim, którzy sieją strach demonizując nabiał, radzę zapoznać się z dietą śródziemnomorską…

W diecie śródziemnomorskiej nabiał spożywany jest codziennie w masie różnych produktów. Poczynając od jogurtów naturalnych, po białe sery np: mozzarella, która z dodatkiem pomidora, sałaty, tuńczyka i oliwy z oliwek przedstawia się jako idealny przykład dania! Wapń zawarty wyżej wymienionych produktach doskonale się wchłania, jednocześnie hamując ryzyko wystąpienia nadciśnienia tętniczego oraz wystąpienia osteoporozy. Jak słusznie zauważycie wszystkie produkty są naturalne, bez dodatków substancji słodzących, konserwantów czy aromatów. Należy pamiętać, że każdy nabiał znaleziony na sklepowej półce o smaku X jest produktem bardziej cukierniczym aniżeli nabiałem.

Jak sobota to po rybkę, rybkę, rybkę … I po wino!

Dla wielu może to być zaskoczeniem, a dla kulturystów nawet szokiem nie do ogarnięcia, ale mięso nie jest spożywane codziennie w diecie śródziemnomorskiej…

W zależności od upodobań, w basenie morza śródziemnego, mięso najczęściej znajdziemy na talerzach dwa do czterech razy w tygodniu i oczywiście będzie to mięso chude. Mięso czerwone spożywane jest najczęściej raz w tygodniu i tak też według badań jest najzdrowiej dla serca. Ryby, które równie często goszczą na talerzach chronią konsumentów przed różnego rodzaju chorobami i infekcjami, wzbogacając nasz organizm o niezbędne dla naszego zdrowia aminokwasy. Z kolei tłuste rybki wraz z oliwą z oliwek, to główne źródło kwasów tłuszczowych omega 3, które za zadanie mają dbać o równe ciśnienie krwi.

Do potraw mięsnych bardzo często podaje się również makarony, które są głównym źródłem węglowodanów. Makaron często spotkamy z dodatkiem mięs, ryb oraz roślin bogatych w błonnik mających za zadanie obniżyć cholesterol.

Ale w walce z cholesterolem rośliny nie są same. Na pomoc przychodzą nam winogrona, z których tworzy się przepyszne i znane na cały świat wina. Wino czerwone jest nieodłącznym elementem diety śródziemnomorskiej. Spożywane jest każdego dnia, jako dodatek do obiadu w postaci 1-2 kieliszków. Co ciekawe często rozcieńczonych z wodą!

Kolejne NIEsponsorowane badania utwierdziły tylko domysły o prozdrowotnym działaniu czerwonego wina wytrawnego. Dzięki obecności ogromnej ilości resweratrolu umiarkowane picie wina zapobiega ryzyku wystąpienia migotania przedsionka. Osoby borykające się z cholesterolem również powinny pomyśleć o kieliszku czerwonego wytrawnego wina ze względu na zawartość substancji fenolowych (pisałem o tym również – link tutaj).

Podsumowując

Zalet diety śródziemnomorskiej jest masę. Można o nich prowadzić długą dyskusję, a nawet pokusiłbym się o szkolenie jednodniowe.

Jedno jest pewne: posiada działanie antykancerogenne, bogata jest w duże ilości witamin, minerałów czy chociażby błonnika. Wszystko to razem wzięte daje nam nie mały zestaw prozdrowotny jak np: silne działanie przeciwutleniające, zwiększenie tak zwanego zdrowego cholesterolu HDL kosztem złego cholesterolu LDL czy zmniejszenie ryzyka chorób serca, które powoli stają się plagą wśród Polaków.

Korzyści jest oczywiście wiele więcej, ale jeśli zainteresował Was temat polecam zapoznać się z modelem graficznym diety i jej oficjalną piramidą żywieniową według dr. Waltera Willetta.


Paweł Cattaneo

Partner bloga Nauka Fitness Zdrowie




O blogu

Nauka Fitness Zdrowie to blog dla aktywnych fizycznie. Łączę nam nim rzetelne informacje z dobrą motywacją!

Nauka Fitness Zdrowie jest wyłącznie blogiem informacyjno-rozrywkowym. Nie prowadzę porad medycznych, a wszelkie informacje zamieszczone na stronie nie zastępują indywidualnej konsultacji z lekarzem. Stosowanie się do treści zawartych na blogu powinno za każdym razem odbyć się pod nadzorem lekarza-specjalisty lub profesjonalnego trenera.

Paweł Marciniak